Podsumowanie akcji "30 dni dla włosów" | Włosowe DENKO #2


Maj już prawie się kończy, a ja zapraszam na podsumowanie kwietniowej akcji włosowej. Szczerze, to nie wiem od czego zacząć. Byłam bardzo pozytywnie nastawiona do akcji i bardzo się ucieszyłam, że pokryła się z moim rozpoczęciem picia skrzypokrzywy i siemienia. 
Wydrukowałam sobie dokument, który można było pobrać u Anwen, z rozpiską zaproponowanych czynności do pielęgnacji włosów. Zaznaczyłam sobie te, na których najbardziej chciałam się skupić. Był to masaż skóry głowy, olejowanie na mokro, olejowanie końcowek, serum silikonowe, maska pod foliowym czepkiem i ręcznikiem, domowa maska z żółtkiem, skrzypokrzywa, siemię lniane i dopisałam sobie zażywanie witaminy B, tranu i megnezu. Masaż skóry głowy robiłam podczas mycia głowy i zostało tak do dzisiaj :) Olejowanie było tylko dwa razy.... Pracowałam wtedy na dwie zmiany i nie zawsze miałam czas na wszystko :P Końcówki zawsze zabezpieczałam i również jest tak do dzisiaj. Maskę do włosów nałożyłam 4 razy w przeciągu 14 dni... Picie/jedzenie siemienia całkowicie nie wypaliło... Było tylko 3 razy. Niestety, również nie wyrobiłam w sobie nawyku codziennego picia ziółek. Było dziewięć razy. Przez pierwsze dwa tygodnie solidnie zapisywałam na kartce co danego dnia robiłam i piłam. Później niestety kartka gdzieś została odłożona i przestałam, tak samo jak i zaprzestałam z piciem herbaty. 

PRZED                                                                            PO
 

Zauważyłam, że włosy mniej się puszą a końcówki są mniej suche :)

Dwa tygodnie picia skrzypokrzywy przyniosły mi nowe baby hair :) Przynajmniej takie mam wrażenie. Na linii czoła pojawiło się kilka włosków, które mnie smyrają i przeszkadzają na twarzy. A co by się działo jakbym przez cały miesiąc była systematyczna! :) Na pewno jeszcze do tego wrócę. Fajnie, że spróbowałam. Teraz wiem, że wszystko trzeba dobrze zaplanować i nie będę równocześnie zaczynać dwóch rzeczy. Najpierw zacznę od picia herbaty i jak to już stanie się nawykiem to dodam do tego siemię lniane :) Muszę tylko zaopatrzyć się w witaminę B. Mam nadzieję, że zmiany w moim prywatnym życiu pozwolą mi na systematyczność :) Zaczęłam kurs języka, który mam 3 razy w tygodniu rano, a do tego pracuję teraz tylko na popołudniu. W międzyczasie nauka, odrabianie zadań, dom, gotowanie, pies, siłownia na którą przeważnie nie ma już czasu lub siły. Ale tak ma być przez najbliższy rok więc powinnam szybko przywyknąć. No więc nie udało się ale wnioski wyciągnęłam. Będę dalej działać i próbować :) Jedyne co się z akcji udało to... Wygrałam konkurs u Anwen! :D Wybrała moje zdjęcie :) Super uczucie coś wygrać :) 


DENKO

Mam nowe postanowienie... Zużyję to co już zaczęłam! Może następne denko będzie bogatsze :) 

Szampon, łopian większy, Green Pharmacy

Stosowałam go jako szampon "awaryjny", który mi bardzo pomógł. Wcześniej miałam szampon różany Dr Organic. Po pierwszym zastosowaniu strasznie swędziała mnie skóra głowy, okazało się, że tak reaguje moja skóra na różę. Ten szampon uratował mnie od swędzenia ;) Jednak jego głównym zadaniem jest ograniczenie wypadania włosów. Zauważyłam, że przy jego zastosowaniu znajduję mniej włosów w sitku. Ale to może za sprawą delikatnych składników szamponu bo przy oczyszczającym jest niestety więcej. Czy łopian wzmocnił moje włosy? Nie zauważyłam... Mimo tego myślę, że skuszę się na ponowny zakup. 

Odżywka, olejek arganowy z ekstraktem z żurawiny, Garnier Loving Blends

Tutaj nie będę się zbytnio rozpisywać. Poza zapachem to nic fajnego się nie działo z włosami. Konsystencja rzadka, bardzo szybko się zużyła. Włosy jak po każdej innej odżywce, dobrze się rozczesywały i do tego ładnie pachniały. 

Serum, olejek marakuja, Biosilk

To jest zdecydowanie mój ulubieniec. Szkoda, że w Holandii go nie mogę dostać :( Stosuję go na końce, czasem na długość włosów od ucha. Końcówki są dobrze chronione i nawilżone, nie puszą się i nie są suche, Pięknie błyszczą :) Polecam, Angelika Dudek :D hihi

Nie mam zdjęcia, ale zużyłam również szampon pokrzywowy Yves Rocher, o którym pisałam TUTAJ :) Mam już nowy i będę go dalej stosować. Świetnie oczyszcza moją przetłuszczającą się głowę. Mój ulubieniec :)

Jeżeli macie jakieś pytania związane z włosami, chętnie odpowiem.


Dziękuję serdecznie za odwiedziny,
Buziaki,
Angie 😘 

Wszystkie zdjęcia znajdujące się na blogu są mojego autorstwa i są chronione prawem autorskim.


Komentarze

  1. Ja niestety nie brałam udziału w akcji Anwen i teraz żałuję ;) ale może następnym razem.
    Śliczne włoski a jak błyszczą! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już kilka razy brałam się za pokrzywę i niezależnie jak długo
    piłam efektów nie widziałam :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Włosowy Naked Challenge od "Porady Herrbaty"

L'Oreal Elvive | Wygładzająca maska ze skrobią ziemniaczaną

Olejowanie